Przejdź do głównej zawartości

Rezerwat przyrody El Castillo De Las Guardas

50 kilometrów od Sevilli znajduje się niesamowite miejsce, które przedstawiana jest nieraz jako ZOO. Nie mogę się z tym zgodzić, a jeśli nawet bym się zgodził, to będzie to ZOO marzeń i snów - dla zwierząt i dla odwiedzających.


Olbrzymi, otwarty teren opanowany jest przez ponad 100 gatunków, które mają swoje przestronne zagrody. Część z ponad tysiąca zwierząt nich chodzi luzem i zagląda do samochodów, którymi przemierza się teren. Można jeździć swoim pojazdem i tylko w niektórych miejscach zamieszczone informacje ostrzegają przed np. zebrami, które są złośliwe i mogą ugryźć. Inne rogate bydło może zablokować drogę i stać bez ruchu przez dłuższy czas. Emu zaglądają do środka aut w poszukiwaniu paszy a wyglądają jakby sprawdzały, czy w środku na pewno jest gaśnica.
Parę razy dziennie organizowane są pokazy tresowanych lwów morskich, w innym miejscu ptaków drapieżnych.

Dobrze na wjeździe kupić worek marchwi, bo z samochodu można właśnie marchwią dokarmiać różne bestie.

A z zupełnie innej beczki, można też pojeździć na gokartach ;p
Wejściówka jest dość droga, ale na pewno warta zapłacenia.
Otwarte od 10:30 do 17:00
Strona Rezerwatu Przyrody

Dojazd:



La Reserva de Animales del Castillo de las Guardas.
Carretera A-476 Kilómetro 6.820 , El Castillo de las Guardas, Sevilla, Andalucía, España
COORDENADAS GPS 37º 41´46.22´´N - 6º 22´03.55´´.0.

Dojazd z Sewilli, Autostrada Mérida A-66, wyjazd nr 782 Aracena-Portugal-Venta del Alto, kierunek Aracena, potem na  Castillo de las Guardas, a po przejechaniu 5 km za miasteczkiem zobaczycie wielką bramę Rezerwatu





Komentarze

  1. Genialne, trzeba się tam koniecznie wybrać :) Hiszpanię uwielbiam, ale w tej części jeszcze nie miałam okazji być. Do tej pory głównie zwiedzałam Costa Blanca :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Grzyby w Sewilli

Oczywiście nie chodzi o problemy z deszczem i grzybami, które po nim rosną. Chodzi o ciekawą konstrukcję architektoniczną wartą zobaczenia. Drewniana, dość dziwaczna budowla nazywana Las Setas zdaje się być inspirowana działaniem magicznych grzybków. Można sobie wejść i pospacerować po specjalnych platformach widokowych, zobaczyć z ciekawej perspektywy Sevillę. Grzyby zostały zaprojektowane przez niemieckiego architekta Jürgena Mayer-Hermanna, a całkowity koszt zrealizowania tego przedsięwzięcia przekroczył 86 milionów Euro. Już prawie dekadę parasol grzybowy uatrakcyjnia stolicę Andaluzji.

Elektrownia słoneczna koło Sewilli - działa przez całą dobę

Należąca do Torresol Energy elektrownia słoneczna Gemasolar zajmuje 185 ha niedaleko Sevilli w Hiszpanii.  Jest jedną z nielicznych konstrukcji tego rodzaju. To elektrownia słoneczna, która w założeniu ma wytwarzać energię elektryczną przez całą dobę.  Dodać należy, że Andaluzja choć jest jednym z najbardziej nasłonecznionych regionów Europy nie jest położona na biegunie polarnym i nocą jest tam ciemno.  W odróżnieniu od elektrowni z fotoogniwami przetwarzającymi światło bezpośrednio na elektryczność, ten rodzaj nazywany „concentrated solar power” to połączenie klasycznej elektrowni cieplnej z najbardziej ekologicznym źródłem energii jakim jest słońce.  Światło słoneczne jest koncentrowane za pomocą 2650 luster na zbiornikach umieszczonym na wysokiej wieży. Wewnątrz zbiornika znajduje się stopiona sól, która skutecznie kumuluje ciepło słoneczne. Jest ona podgrzewana do temperatury 500 stopni Celsjusza i pompowana dalej do specjalnych zbiorników, akumulu...

Rio Tinto kopalnia z Marsa rodem

Te Marsjańskie widoki widoczne na krótkim filmiku faktycznie mają więcej wspólnego z czerwoną planetą niż może nam się wydawać. Miejsce to było już znane ludom z pradawnego miasta Tartessos, opisywanego przez greków jako bogate miasto handlujące metalami. Samo miasto jak i ludzie zaginęli w otchłani historii, a po mieszkańcach Tertessos wydobywali tu rudy metali Fenicjanie (2800 – 2600 lat p.n.e), Grecy (2600 – 2000 lat p.n.e), Rzymianie (2000 – 1800 lat p.n.e), Wizygoci (1600 – 1300 lat p.n.e) oraz Maurowie (1300 – 500 lat p.n.e). Rzymianie, którzy wydobywali geothyt do pozyskania srebra na monety i minerał chalkozyn do pozyskania miedzi, okazali się najskuteczniejszymi górnikami. Wylicza się, że z tego miejsca wydobyli oni ponad 2 miliony ton rudy srebra dzięki którym Cesarz Klaudiusz sfinansował podbój Brytanii w 43 roku n.e.